(cz. 8) Miłość schizofrenika Astrologa do Czarownicy rzucającej uroki
piątek, październik 10th, 2008<<< Początek powieści (precel Horoskop)
2 stycznia 2504 19:39
Marcelino
Nie wiesz? Dlaczego ONI … uwzięli się na mnie?
- po co jej horoskop?
cyt. Gertruda e-mail :
Jest 30-letnim odludkiem, który nawet uśmiechnąć się nie potrafi, wszystko co mu się przydarza przynosi
Ból i Cierpienie
Moja uwaga: bardzo dobrze
31.12. poszedłem na umówione spotkanie, o którym ci wspominałem. Na samym wstępie sponiewierała mnie sąsiadka i zatrzasnęła drzwi.
Już wiem kim on jest On jest mistrzem chuj-jogi, suwalska odmiana Chin tatry - tantry, połączenie chuja z bogiem …, całą noc ćwiczyłem w melinach … To nie moja ścieżka „wymiękam „
Mam nadzieję, że ty nie masz złych zamiarów?
Toleruję neutralność ewentualnie, co jest zbytnim szczęściem pomoc.
Od 20 lat „napierdala” mnie całe ciało, jeszcze jedna cegła to śmierć … KURWA MAĆ
Leczy mnie samotność.
Pozdrawiam
Franciszek
3 stycznia 2504 00:27
Franciszku
Co ty mi tu napisałeś… aż się popłakałam ale spoko, potem „zajarałam” papierocha i mi przeszło.
Ostatnią rzeczą na tym świecie, którą miałabym robić jest krzywdzenie kogokolwiek.
Nie chce krzywdzić siebie, ciebie, mojego synka i nikogo, absolutnie nikogo i chyba dlatego właśnie poznałam ciebie, a ty pomagasz mi zrozumieć pewne sprawy, m.in. żeby uniknąć takich sytuacji kiedy moje działanie może być destrukcyjne dla mnie i innych osób, tranzyty i inne “straszne czaszki”. Jeżeli moje zachowanie i listy wyprowadziły cię z równowagi i zacząłeś się czegoś obawiać przepraszam. Jestem sobą, kokieterię mam we krwi a ty jesteś przystojnym facetem.
Tyle tłumaczenia.
Jeżeli chcesz dalej utrzymywać ze mną kontakt będę starać się być absolutnie neutralna. Szanuję twoją samotność i nie chcę w nią ingerować.
A z tymi horoskopami to chyba dobrze, że jest takie zainteresowanie.
Zacznij robić na tym “kasę” … możesz zacząć ode mnie.
Nie całuję tylko serdecznie pozdrawiam Nadwornego Astrologa.
„Księżniczka pierdolniczka w dziurawych rękawiczkach”